Obudził mnie dzwonek do drzwi.Pomału przewróciłam się na prawy bok i spojrzałam na zegarek który wskazywał 7:56 .No świetnie!
Znowu zaspałam.Wkurzona wstałam z łóżka i pognałam do drzwi sprawdzić kogo tu przywiało.Gdy je otworzyłam o mało nie zaczęłam krzyczeć.
Stała w nich moja mama,której nie widziałam dobre dwa miesiące.
Wyglądała jakby spała na dworze i śmierdziało od niej alkoholem.
Nie powiem,zszokowało mnie to że tu przyszła.Od paru miesięcy nie interesowała się mną ani moim bratem prawie w ogóle,a tu nagle taka niespodzianka.Wspaniała,wzorowa mamusia zapragnęła mnie odwiedzić.
-Czego tu chcesz,mamusiu?-moje pierwsze słowa wypowiedziane w jej kierunku,brzmiały wystarczająco oschło by się skrzywiła. -Pogadać,tak chcę pogadać-odpowiedziała przyjaźnie. -Co może ci kasy brakło ? - nie odpowiadała, więc dodałam - Nie mamy o czym gadać. Moja rodzicielka ciągle milczała.
-Hmm...Czyli bingo!Nie licz na to,nie dam ci ani centa.
-A teraz jakbyś mogła to idź sobie ,bo spieszę się -dodałam ,po czym moja matka odwróciła się i wyszła.Zamknęłam drzwi i zaczęłam szykować się do szkoły.Po piętnastu minutach byłam już gotowa.Przewiesiłam torbę z książkami przez ramię i sięgnęłam ręką po klucze ,które leżały na komodzie.Wyszłam z domu ,zamykając za sobą drzwi.Zeszłam klatką schodową na sam dół i poszłam w kierunku szkoły.Nie spieszyłam się, ponieważ pokonanie tej drogi 'do piekła' zajmowało mi tylko pięć minut. I tak przyjdę dopiero na drugą lekcję .Za to jest pewność, że pani West-nasza dyrektorka mnie zabije. Jest środa , a ja już trzeci dzień z rzędu nie przychodzę na pierwszą lekcję.Super! Ciekawe jaką tym razem dostanę karę .
....
Po pięciu minutach stanęłam przed wejściem do szkoły.Niepewnie nacisnęłam klamkę i weszłam do środka.Już od progu przywitała mnie wysoka brunetka po pięćdziesiątce ze złośliwym uśmieszkiem na twarzy, czyli moja ukochana pani dyrektor.Boże czy tylko ja jej tak nie cierpię? Ohh..tak niech zgadnę już w jej mądrej główce rodzi się pomysł na karę po lekcjach. Cóż ,jakoś jej oryginalność kar zmierza zawsze w kierunku kozy ,nic nowego... -Ooo kogo my tu mamy ,Sophie znowu nie przyszłaś na pierwszą lekcję. Co ja z tobą dziecko mam zrobić?-powiedziała miło.Nawet za miło i z tym jej podłym wyrazem twarzy . Boże! -Dzisiaj mam dla ciebie coś lepszego niż koza-dodała po chwili.
-Ahh tak, mam się bać?-spytałam
-Mamy w szkole nowego ucznia...-zaczęła. -Niech mi pani nie mówi że to jakaś kolejna gwiazdeczka!-przerwałam jej w połowie zdania.
-Bingo ,kochana
'Kurwa ,świetnie'- przeklnęłam w myślach.Jak ja ich nie cierpię !
-A co ja mam z tym wspólnego?-zapytałam po chwili .
-Sophie , dobrze wiem że jesteś najbardziej lubiana w szkole,masz dużo przyjaciół i znajomych, a poza tym znasz dobrze szkołę ,po prostu oprowadzisz nowego kolegę i pomożesz mu się tu zaaklimatyzować . A i zapomniałabym, będzie on uczęszczał do twojej klasy.-odpowiedziała.
-Świetnie-odpowiedziałam z sarkazmem-Coś jeszcze?Bo wie pani ,śpieszę się na lekcję-dodałam. -No to biegnij!Tylko przyjdź na trzeciej przerwie do mojego gabinetu. Pokiwałam głową na znak, że rozumiem i pobiegłam pod salę od biologi w której miałam mieć drugą lekcję.
Po drodze spotkałam ,brata z którym wymieniłam zaledwie parę zdań, bo spieszył się na matematykę, a przecież i tak widzimy się w domu. Gdy doszłam pod klasę zauważyłam już czekające na mnie dwie przyjaciółki:Norę i Naomi.
Szybko podeszłam do nich i przywitałam się buziakiem w policzek.
Opowiedziałam im całą sytuację od początku, czyli od przyjścia matki do kary dyrektorki.
Moje przyjaciółki zgodnie stwierdziły, że mam przerąbane . Jeszcze chwilę pogadałyśmy, po czym zadzwonił dzwonek oznaczający rozpoczęcie lekcji.Udałyśmy się do klasy, po czym zajęłyśmy swoje miejsca.
Usiadłam z Naomi. Lekcja mijała wolno i sporo pisaliśmy, jak to na biologii.
A już po tej lekcji czekały mnie tortury - oprowadzanie po szkole nowego ucznia. Wielkimi krokami zbliżała się trzecia przerwa. Szczerze?Nie chciałam wiedzieć z kim mam się użerać.OKEJ! Może i lubią mnie wszyscy ,ale to nie znaczy że mam się opiekować 'zagubionymi sierotkami Marysiami'.
Gadam jak jakaś popiepszona?Cóż. Nie cierpię gwiazd ,co ja poradzę...
Właśnie idę do gabinetu dyrektorki i wcale nie chcę wiedzieć kogo tam zastanę.
Pukam w drzwi gabinetu czekając na jakąkolwiek odpowiedz.
Usłyszałam ciche 'proszę'.
Nie pewnie naciskam klamkę i wchodzę .Dyrektorka siedzi na swoim obrotowym krześle, a nowy uczeń zwrócony tyłem do mnie, więc nie widzę jego twarzy.
-O Sophie,dobrze że już jesteś.Czekaliśmy na ciebie!
Poznaj nowego ucznia twojej klasy. W tej chwili chłopak się odwrócił, a ja stanęłam jak wryta gapiąc się na niego z miną typu 'what the fuck?'
-Cholera jasna,tylko nie on! Co ja zrobiłam źle ? -wydarłam się na cały gabinet.
Za to ich miny były bezcenne.Tego bym się nie spodziewała...
Od autorki: Mam nadzieję że się podoba i będziecie czytać ;)
Super ;) Czekam na nn :))
OdpowiedzUsuńDAWAJ DALEJ !! <3333
OdpowiedzUsuńsuper:*
OdpowiedzUsuńNie no Boskie! *.* Zapowiada się ciekawie... ^^ hehe :D
OdpowiedzUsuńCzekam na następny :)
Buziaki i weny ;*** <3
Jezu juz chce nn, rewelacja, masz talebt streszczaj siw, ale nie serio niechce poganiac, alw no,,, dobra dhnkhfwvbjfjjn
OdpowiedzUsuńmega :D czekam na nn ;*
OdpowiedzUsuńto mA być o justinie a tu nic o nim nie ma.
OdpowiedzUsuń< face palm > Szczerze mówiąc to patrząc na ten blog, po przeczytaniu treści, używając czegoś takiego co masz w głowie, które nazywa się mózg, możesz dojść do wniosku, kto kim tutaj jest, a prościej mówiąc, kim jest Justin.
UsuńKimkolwiek jesteś najpierw pomyśl, potem pisz.
Amen. xd
UsuńHaha xd
UsuńDaj mi następny rozdział .. !!
OdpowiedzUsuńHej kochanie ;* Widzę, że mamy progres :D
OdpowiedzUsuńPodoba mi się twój styl pisania. Takie lekkie opowiadanko ;) Fajnie się czyta i szczerze mówiąc wciąga.
Btw nie jestem pewna, ale myślę, że wiesz na kim się wzorowałaś tworząc postać tej dyrektorki xD
Ale nevermind...
Czekam na drugi rozdział, mam nadzieję, że jednak będzie dłuższy :*
Pozdrawiam i życzę weny.
~Lola
Kiedy nowy ? :D
OdpowiedzUsuńKiedy dodasz kolejny rozdzial?:)
OdpowiedzUsuńŚwietne ! <3
OdpowiedzUsuńZawaliste ; 3 Dopiero zaczełam czytać a już przeczytałam 4 rozdziały ; )
OdpowiedzUsuń